Wiele osób podejmuje decyzję o walce z niechcianym owłosieniem właśnie wtedy, gdy z szafy wyciągamy lżejsze ubrania. W końcu to podczas urlopu najbardziej zależy nam na nieskazitelnie gładkiej skórze, bez konieczności codziennego sięgania po maszynkę. Z tego powodu depilacja laserowa latem budzi ogromne zainteresowanie, ale i mnóstwo kontrowersji. Wokół zabiegów w słoneczne dni narosło wiele mitów, które często niepotrzebnie powstrzymują pacjentów przed rozpoczęciem terapii. W tym artykule bierzemy pod lupę relację między urządzeniami hi-tech a promieniami UV, wyjaśniając, jak mądrze i w 100 procentach bezpiecznie połączyć marzenie o gładkim ciele z urokami letniej pogody.
Depilacja laserowa a opalanie – dlaczego słońce stanowi wyzwanie?
Aby w pełni zrozumieć, dlaczego słońce i laser to dość wymagający duet, musimy wrócić do podstaw fizyki. Jak już wielokrotnie wspominaliśmy, wiązka światła emitowana przez głowicę urządzenia jest zaprogramowana tak, aby wychwytywać melaninę – ciemny barwnik znajdujący się w łodydze i macierzy włosa. Problem polega na tym, że pod wpływem promieniowania słonecznego dokładnie ten sam barwnik jest intensywnie produkowany przez naszą skórę, co daje pożądany efekt opalenizny.
Kiedy skóra staje się brązowa, dla lasera granica między ciemnym włosem a przyciemnionym naskórkiem drastycznie się zaciera. W takiej sytuacji wiązka, zamiast wnikać w głąb mieszka włosowego, uderza z pełną mocą w melaninę nagromadzoną na powierzchni. Zjawisko to prowadzi do poważnych konsekwencji, takich jak:
-
Rozległe oparzenia termiczne naskórka.
-
Trwałe odbarwienia (hipopigmentacja) – białe plamy przypominające bielactwo.
-
Głębokie przebarwienia (hiperpigmentacja) – ciemne, brązowe plamy, które są niezwykle trudne do usunięcia.
-
Całkowity brak skuteczności zabiegu – energia rozprasza się na powierzchni, nie docierając do cebulki włosa.
Złote zasady przed zabiegiem. Ile musisz odczekać?
Dążenie do całkowitego bezpieczeństwa wymaga rygorystycznego przestrzegania przerw od opalania. Jeśli planujesz wizytę w gabinecie, twoja skóra musi wrócić do swojego naturalnego, fizjologicznego koloru.
Oznacza to, że na 4 tygodnie przed planowaną depilacją laserową należy kategorycznie unikać ekspozycji docelowej partii ciała na słońce. W tym czasie zakazane jest również stosowanie jakichkolwiek samoopalaczy, pianek brązujących, balsamów z efektem glow czy modnych kropli opalających. Jeśli na 1 dzień przed wizytą w klinice zauważysz, że skóra na nogach wciąż posiada widoczne ślady opalenizny lub resztki kosmetyku brązującego, odpowiedzialny kosmetolog ma obowiązek odmówić wykonania procedury.
Procedury po zabiegu. Ochrona uwrażliwionej tkanki
Kwestia słońca po wykonanej fototermolizie jest równie rygorystyczna. Należy pamiętać, że chociaż nowoczesne urządzenia chłodzą naskórek, wewnątrz tkanek doszło do celowego, kontrolowanego poparzenia (zniszczenia) naczyń krwionośnych i komórek macierzystych włosa. Skóra bezpośrednio po wizycie jest uwrażliwiona, a jej naturalna bariera ochronna zostaje na krótki czas zaburzona.
Wystawienie tak przygotowanego obszaru na działanie agresywnych promieni UV to bezpośrednia droga do powstania utrwalonych przebarwień. Dlatego też po naświetlaniu obowiązuje bezwzględny zakaz opalania przez kolejne 4 tygodnie. Na partie poddawane epilacji, które nie są zasłonięte materiałem ubrań (na przykład twarz, szyja, dekolt, przedramiona czy łydki), należy każdego dnia aplikować grube warstwy kremu z najwyższym filtrem ochronnym – minimum SPF 50. Fotoprotekcja to w tym przypadku nie tylko dbałość o młody wygląd, ale przede wszystkim konieczność medyczna.
Depilacja laserowa a solarium – czy to bezpieczniejsza alternatywa?
Wielu pacjentów, świadomych zakazu korzystania ze słońca, próbuje znaleźć drogę na skróty, pytając o możliwość wizyt w solarium. Istnieje błędne przekonanie, że kontrolowane lampy w salonach piękności są łagodniejsze dla skóry niż naturalne słońce. Z klinicznego punktu widzenia depilacja laserowa a solarium wykluczają się dokładnie w taki sam sposób.
Lampy w solarium emitują skoncentrowane promieniowanie UVA i UVB, które błyskawicznie stymuluje melanocyty do produkcji barwnika. Ze względu na wysokie natężenie tego promieniowania, skóra po wyjściu z kabiny jest często dodatkowo przesuszona, podrażniona i skłonna do stanów zapalnych. Wobec tego zasady pozostają niezmienne i nie ulegają negocjacjom:
-
Całkowity zakaz korzystania z solarium na 4 tygodnie przed zabiegiem.
-
Całkowity zakaz wizyt w kabinach na 4 tygodnie po naświetlaniu laserem.
-
Jeśli łączysz serie w różnych miejscach, poinformuj o tym personel, aby precyzyjnie ustalić odległe ramy czasowe obu procedur.
Depilacja laserowa latem – jak mądrze zaplanować terapię?
Mając na uwadze powyższe restrykcje, można by dojść do wniosku, że depilacja laserowa latem jest całkowicie zakazana. To 1 z największych mitów w branży. Letnie miesiące wcale nie muszą oznaczać przerwania harmonogramu zabiegowego, o ile podejdziemy do tematu ze zdrowym rozsądkiem i będziemy przestrzegać podstawowych reguł.
Decydując się na kontynuację lub rozpoczęcie sesji w czerwcu, lipcu czy sierpniu, warto przemyśleć wybór partii ciała. Najmniej problematyczne są obszary, które w sposób naturalny pozostają osłonięte przed promieniami słonecznymi przez większą część dnia. Wykonanie epilacji pach czy głębokiego bikini w środku upalnego lata jest całkowicie bezpieczne i popularne, ponieważ rzadko wystawiamy te partie ciała na bezpośrednie słońce na długi czas. Twarz, przedramiona i łydki są zdecydowanie trudniejsze w utrzymaniu pod ochroną, jednak noszenie długich, przewiewnych lnianych spodni, koszul oraz nakryć głowy, w połączeniu z sumienną aplikacją filtrów SPF 50, pozwala na przeprowadzenie terapii bez większych przeszkód.
Jeśli masz zaplanowany 2 tygodniowy urlop w tropikach, po prostu skonsultuj ten fakt z kosmetologiem. Zamiast rezygnować z letnich planów, specjalista pomoże przesunąć wizytę tak, by zachować bezpieczny odstęp (4 tygodnie przed i 4 tygodnie po intensywnym wyjeździe), nie tracąc przy tym skuteczności całego procesu terapeutycznego. Gładka skóra i piękna opalenizna są możliwe do pogodzenia – wystarczy jedynie odrobina strategicznego planowania.




