Genetyka a stan skóry. Co zostało zapisane w naszym DNA?

Często patrząc na cerę naszych mam czy babć, zastanawiamy się, czy czeka nas dokładnie ten sam scenariusz. Czy jeśli w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie pojawiają się głębokie zmarszczki mimiczne, rozszerzone naczynka lub uporczywy trądzik, jesteśmy skazani na powtórzenie tej historii? Genetyka to fascynująca dziedzina, która stanowi fundament naszego wyglądu, jednak coraz nowsze badania udowadniają, że nasze DNA to jedynie punkt wyjścia, a nie ostateczny wyrok.

W tym artykule przyjrzymy się szczegółowo temu, co faktycznie dziedziczymy po przodkach w kontekście budowy naskórka, jakie skłonności do chorób dermatologicznych nosimy w swoim kodzie genetycznym oraz dlaczego nasze codzienne nawyki mogą oszukać biologiczny zegar.

Co genetyka determinuje w sposób bezpośredni?

W momencie poczęcia otrzymujemy unikalny zestaw genów, który niczym architektoniczny plan określa fundamentalne cechy budowy i funkcjonowania naszej skóry. Są to elementy stałe, których nie jesteśmy w stanie trwale zmienić za pomocą kosmetyków czy zabiegów.

Fototyp skóry i naturalna ochrona

Jedną z najważniejszych cech dziedziczonych w linii prostej jest nasz fototyp, klasyfikowany na skali od 1 do 6. Nasze geny decydują o ilości, wielkości oraz rozmieszczeniu melanocytów – komórek odpowiedzialnych za produkcję barwnika (melaniny). Osoby z fototypem 1 (bardzo jasna skóra, piegi, rude lub blond włosy) mają genetycznie zakodowaną bardzo niską zdolność do obrony przed promieniowaniem UV, co przekłada się na natychmiastowe oparzenia słoneczne i najwyższe ryzyko fotostarzenia. Fototyp determinuje więc naszą wyjściową, naturalną tarczę ochronną.

Grubość tkanki i praca gruczołów łojowych

To, czy jesteśmy posiadaczami cery naturalnie suchej (pergaminowej), czy grubej i skłonnej do przetłuszczania, jest w dużej mierze zapisane w DNA. Geny regulują wielkość gruczołów łojowych oraz gęstość ich rozmieszczenia na twarzy, dekolcie czy plecach. Co ciekawe, dziedziczymy również samą fizyczną grubość skóry właściwej oraz naskórka. Cera grubsza, choć często bardziej skłonna do powstawania zaskórników, starzeje się wizualnie znacznie wolniej niż cera cienka, na której mimika szybciej odbija swoje piętno.

Dziedziczne skłonności do chorób dermatologicznych

Wiele najpowszechniejszych problemów estetycznych, z którymi zgłaszamy się do gabinetów kosmetologicznych, ma silne podłoże rodzinne. Nie dziedziczymy samej „choroby”, lecz specyficzną skłonność lub defekt strukturalny, który w sprzyjających warunkach środowiskowych ulega uaktywnieniu.

Trądzik pospolity i różowaty

Dermatolodzy szacują, że jeśli oboje rodzice zmagali się z ciężką postacią trądziku w młodości, prawdopodobieństwo wystąpienia tego problemu u dziecka wynosi ponad 50%. Genetyka odpowiada tutaj za 2 kluczowe mechanizmy: nadwrażliwość gruczołów łojowych na wahania androgenów (hormonów męskich) oraz skłonność do hiperkeratynizacji, czyli nadmiernego i wadliwego rogowacenia ujść mieszków włosowych, co błyskawicznie prowadzi do ich zatykania. Podobnie wygląda sytuacja z trądzikiem różowatym – dziedziczymy genetyczną nadreaktywność układu nerwowego i naczyniowego na bodźce zewnętrzne.

Atopowe zapalenie skóry (AZS) i łuszczyca

W przypadku chorób takich jak AZS, genetyka odgrywa rolę pierwszoplanową. Naukowcy wykazali, że ogromna część pacjentów z atopią dziedziczy mutację genu odpowiedzialnego za produkcję filagryny. To białko, które wiąże włókna keratynowe i stanowi główny element spoiwa międzykomórkowego. Jego brak sprawia, że skóra jest genetycznie nieszczelna – patologicznie traci wodę (zjawisko TEWL) i przepuszcza wszelkie alergeny oraz patogeny do wewnątrz.

Skóra naczyniowa i kruchość kapilar

Skłonność do tak zwanych „pajączków” (teleangiektazji) oraz rozlanego rumienia na policzkach również jest przekazywana pokoleniowo. Nasze DNA określa grubość ścian naczyń krwionośnych oraz siłę zwieraczy, które odpowiadają za ich obkurczanie. U niektórych osób naczynka są genetycznie na tyle kruche i płytko osadzone, że najdrobniejszy skok temperatury czy stres wywołują ich pękanie.

Starzenie wewnątrzpochodne. Jak szybko powstają zmarszczki?

Proces starzenia się naszej twarzy można podzielić na dwa tory: starzenie zewnątrzpochodne (związane z UV, dietą czy paleniem) oraz wewnątrzpochodne (chronologiczne), za które odpowiada wyłącznie nasz zegar biologiczny.

Nasze geny decydują o tym, z jaką wyjściową pulą gęstego kolagenu i elastyny wchodzimy w dorosłość, a także w jakim tempie zacznie spadać ich produkcja (u niektórych proces ten przyspiesza już po 25 roku życia, u innych znacznie później). Genetycznie uwarunkowane jest również ułożenie kości twarzoczaszki oraz ilość i rozkład głębokich poduszek tłuszczowych na twarzy. To właśnie te struktury stanowią rusztowanie dla skóry. Gdy zaprogramowana genetycznie resorpcja (zanik) kości i tłuszczu następuje szybciej, twarz zaczyna przedwcześnie opadać, tworząc tak zwane „chomiczki” i głębokie bruzdy nosowo-wargowe.

Epigenetyka. Dlaczego geny to nie ostateczny wyrok?

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, można odnieść wrażenie, że nasz wygląd jest z góry zaprogramowany. Nic bardziej mylnego. Przełomem w dermatologii i kosmetologii okazała się nauka zwana epigenetyką.

Badania na bliźniętach jednojajowych (posiadających w 100% identyczny kod DNA) jednoznacznie pokazały, że genetyka odpowiada zaledwie za 20% do 30% tego, jak starzeje się nasza skóra. Pozostałe 70% do 80% to tak zwany egzosom, czyli całokształt czynników środowiskowych: nasza dieta, ilość snu, ochrona przeciwsłoneczna, stres czy stosowana pielęgnacja domowa.

Epigenetyka udowadnia, że nasze nawyki mają fizyczną moc „włączania” lub „wyłączania” ekspresji konkretnych genów.

  • Jeśli odziedziczyłaś silną skłonność do trądziku różowatego, ale rygorystycznie unikasz ostrych przypraw, alkoholu, gorących kąpieli i stosujesz kremy z wysokim filtrem SPF, choroba ta może nigdy nie przejść w formę aktywną.

  • Jeśli w twojej rodzinie występuje wczesne powstawanie głębokich zmarszczek, odpowiednio wcześnie wdrożona stymulacja za pomocą retinoidów czy kwasów złuszczających zmusi komórki do produkcji kolagenu, opóźniając genetyczny spadek jędrności o dekadę lub więcej.

DNA to scenariusz, który otrzymujemy przy urodzeniu, ale to nasz codzienny styl życia jest reżyserem, który decyduje o tym, jak ostatecznie ten film będzie wyglądał.